Nie ma takiej normy dla producentów. W warunkach technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki, rzeczywiście zapisano, że w pomieszczeniach przeznaczonych na pobyt ludzi stosunek powierzchni okien, liczonej w świetle ościeżnic, do powierzchni podłogi powinien wynosić co najmiej 1:8. Jest to oczywiście minimum i projektant, zdając sobie sprawę, jaki wybrał typ okien, powinien przyjąć ich wymiary odpowiednio większe niż wynikałoby z minimalnego stosunku ich powirzchni do powierzchni podłogi. Z drugiej strony byłoby oczywiście rozsądniej, gydyby ustawodawca minimum oświetlnienia pomieszczeń mieszkalnych określił stosunkiem powierzchni szyby do powierzchni podłogi, tak jak to podają na przykład niektórzy producenci okien dachowych.