W Polsce przez wiele lat ludzie mniej zamożni żyli w przeświadczeniu, że nic im się nie należy. Nie ma co ukrywać, że było takich bardzo wielu. Polskie wsie i małe miasteczka nie miały zbytnio powodu do dumy, jeśli o kwestie finansowe chodzi. Nie dość, że brakowało pieniędzy na wszystko, to ciężka praca, która czekała każdego dnia na gospodarstwie, nie pozostawiała złudzeń, ani nie dawała żadnych nadziei na lepsze jutro.
W dzisiejszych czasach wiele osób podpisuje się pod stwierdzeniem, że „kiedyś było lepiej”. Gdyby jednak pomyśleć głębiej nad tym „kiedyś”, można dojść do szybkiego wniosku, że to nie tak. Jedyne, z czym można się zgodzić, to fakt, że kiedyś lepsi byli ludzie. Natomiast czasy, w których żyli, niejednego przyprawiłyby o ból głowy.
Walka od świtu do nocy o wszystko. Ciężka praca na gospodarstwie, brak środków na cokolwiek. Najcięższe roboty w polu wykonywane przez kobiety, a po powrocie praca w domu. Do tego gromadka dzieci bez jakichkolwiek wygód typu pieluchy jednorazowe, środki pielęgnacyjne. O przywilejach takich jak obiadki w słoiczkach, zmywarka czy automat nie wspomnę. Oczywiście w sklepach półki świeciły pustkami. Jedyny ratunek to żywność z własnego gospodarstwa, którą również trzeba było przygotować własnymi rękoma. Pomimo tego, spracowani ludzie co wieczór kładli się spać z uśmiechem na twarzy, dziękując za kolejny przeżyty dzień.

Dziś życie wygląda zupełnie inaczej. Od momentu narodzin poddawani jesteśmy wszelkim dobrom tego świata. Już jako niemowlęta doświadczamy „luksusu” w postaci pieluszek jednorazowych, dobrych kosmetyków, wyselekcjonowanych pyszności, coraz to nowocześniejszych zabawek. Mały człowiek rośnie, a wraz z nim jego potrzeby i wymagania. Coraz to nowsze zabawki, następnie sprzęty elektroniczne, aż w końcu przychodzi moment dorosłości.
Wtedy dopiero zaczynamy mieć ochotę na więcej. Zakładamy rodzinę, wychowujemy własne dzieci. Pragniemy posiadać samochód, własne mieszkanie. Chcemy dobrze się ubierać, ładnie mieszkać, wyjeżdżać na wakacje, spotykać się ze znajomymi. Nasze dzieci oczywiście, również generują koszty. Co chwilę nowa zabawka, jakiś ciuszek. O potrzebnych lekach czy opłatach za przedszkole nie wspomnę. Po prostu zaczynamy „normalnie żyć”
I tutaj często pojawia się problem w postaci braku pieniędzy na to wszystko. Chcemy jak najlepiej, jednak momentami się nie da. Z pustego bowiem, nawet Salamon nie naleje, jak mówi nasze rodzime polskie przysłowie. Kombinujemy, myślimy, bierzemy nadgodziny i nic. Sprawa z finansami nie posuwa się do przodu, a wakacje i potrzeba zakupu nowej lodówki krąży nam nad głowami od świtu do nocy. Co zrobić w takiej sytuacji ? Oczywiście pójść do banku i złożyć wniosek o kredyt 30 tys. Jest to najlepszy sposób na szybkie rozwiązanie wszystkich naszych finansowych kłopotów. Wiadomo, pieniądze te należy zwrócić z należnymi odsetkami i w obowiązującym nas terminie. Jednak coś za coś. Szybka pożyczka na tak pokaźną sumę musi być oprocentowana. Nikt nie da nam nic za darmo. Po drugie, skąd mielibyśmy nagle wziąć taką kwotę, jak nie z banku? Rodzina pięcioosobowa utrzymująca się z dwóch wypłat nie jest w stanie w krótkim czasie odłożyć takiej sumy pieniędzy.
Bank natomiast, udzielając pożyczki, po zapoznaniu się z naszą sytuacją materialną zaproponuje nam odpowiedni harmonogram spłat. Nie może bowiem być tak, że dziś hulamy i cieszymy się z otrzymanych 30 tys, jutro przychodzi rata do płacenia, a my bez grosza przy duszy, bo przecież najpierw trzeba jedzenie kupić. Nie tędy droga. Bank szczegółowo przyjrzy się naszym możliwościom. Podliczy wszystkie przychody i rozchody. Wtedy dopiero udzieli nam kredytu, rozkładając kwotę na ilość rat i lat w sposób taki, aby było nas stać na jego spłatę.
Praktycznie rzadko zdarzają się ludzie nie mający na swoim koncie bankowym kredytów. Kredyt bankowy jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ dzięki niemu możemy pozwolić sobie na dużo więcej, i to w dużo krótszym czasie. Gdybyśmy mieli odkładać potrzebne pieniądze, zapewne robilibyśmy to latami. Skutek takiego oszczędzania też mógłby okazać się nie taki jakiego oczekiwaliśmy. Odkładane przez nas pieniądze byłyby zapewne „podbierane” od czasu do czasu. Zawsze bowiem jest jakaś potrzeba, na którą niewiele brakuje.
Kredyt , który przelewa bank na nasze konto, to jednorazowy zastrzyk gotówki. A kredyt 30 tys jest na pewno kwotą, z którą można zrobić wiele fajnych i przydatnych rzeczy. Takich na raz i na długie lata. Wyjazd na wakacje, zakup czegoś nowego do domu to kropla w morzu naszych potrzeb. Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia, zapraszam do banku.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here